piątek, 23 października 2009

Nalewka pigwowa

Od kilku dni chodzi za mną nalewka. Nie dosłownie, a szkoda. Wspomnienie słodkiego smaku owoców wydobytego cukrem i podkreślonego alkoholem przywołuje z pamięci same ciepłe i pełne odprężenia chwile, tak przyjemnie kontrastujące z mokrą przygnębiającą szarością nieudanej w tym roku jesieni.
Sprawy najlepiej brać w swoje ręce, wiec zacząłem od razu zastanawiać się nad wyborem trunku, który własnoręcznie przyrządzę. Niestety wspaniały sezon porzeczek, wiśni i aronii minął, a orzechówkę najlepiej robić z młodych, zielonych orzechów. Jest jednak wiele innych wspaniałych baz smakowych, na których można domową nalewkę. Po zasięgnięciu języka u doświadczonych koneserów tego rodzaju trunków postanowiłem zrobić nalewkę na pigwach.
Pigwy można teraz łatwo dostać na każdym bazarze. Ostatnio widziałem jak Trolle* sprzedawały je po 10zł za kg. Zasadniczo, im bardziej dojrzałe (pomarańczowe) są pigwy, tym mniej kwaskowa będzie nalewka.
Do zrobienia najprostszej wersji nalewki potrzeba:
- 1kg pigwy
- 1kg cukru
- 0.5l spirytusu
- duży słoik
- mnóstwo cierpliwości i wstrzemięźliwości :)

Umyte pigwy trzeba pokroić na ćwiartki, wydłubać gniazda nasienne i wrzucić do słoja, a następnie zasypać cukrem i zakręcić słoik. Naczynie najlepiej odstawić w ciepłe, nienasłonecznione miejsce na 3-4 dni, żeby owoce zdążyły puścić sok. Po tym czasie do słoika dolewamy cały spirytus i po zakręceniu ponownie odstawiamy słoik na miejsce, ale tym razem na dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach odcedzamy owoce (np. przez gazę), a do klarownego płynu dodajemy 2 szklanki zimnej wody. tak przygotowaną nalewkę przelewamy do bardziej reprezentacyjnego naczynia, zakręcamy i odstawiamy w zacienione miejsce, aby smak dojrzewał wzbogacając cierpliwie swoje walory. Teoretycznie, na tym etapie można już dokonać pierwszej degustacji, aczkolwiek każdy kolejny tydzień i miesiąc zdecydowanie uszlachetnią smak i aromat pigwowej nalewki. Zalecany czas leżakowania to 3-6 miesięcy, jednakże wiele osób październikową nalewką z pigwy leczy pierwsze, posylwetrowe "przeziębienie":)

W zależności od upodobań można pobawić się w różnorakie modyfikacje. Z nalewką z pigwy świetnie komponują się takie składniki, jak: miód, cytryna, pomarańcze, cynamon, kardamon, goździki. Zamiast spirytusu można użyć wódki i zależnie od ilości uzyska się mocniejszy lub słabszy trunek. Można również dodać rumu.

Odcedzone owoce można przepłukać wodą z alkoholu i ususzyć. Można również zasypać jeszcze cukrem i przechowywać w słoiczku, jako dodatek do herbaty.

Tyle teorii. Do praktyki zabiorę się w przyszłym tygodniu.

Adnotacje:


Pigwa pospolita (Cydonia oblonga Mill.) – gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych (Rosaceae).
Owoce - tzw. owoce jabłkowate , żółte, u większości odmian o średnicy 6 cm (u nowych odmian owoce bywają większe i osiągają nawet 1 kg)
 
*Trolle - ludzie parający się różnorakimi dorywczymi zajęciami (np. zbieractwo) w celu przeznaczenia uzyskanych dochodów na wysokoprocentowe napoje energetyczne. Trolle charakteryzują się zazwyczaj nad wyraz rumianymi twarzami, nieświeżym wyglądem i nieprzywiązywaniem wagi do ogólnie przyjętych kanonów mody, higieny osobistej, czy ogólnego prowadzenia się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz